RECENZJA ZAWIERA SPOILERY!
Narzeczona dla rolnika to pierwszy tom cyklu Przeznaczenia autorstwa Heleny Leblanc. Fabuła skupia się na księgowej Adriannie, która jest od dziesięciu lat związana z miłośnikiem historii Patrykiem. Oboje wyjeżdżają z Wrocławia na wakacje, gdzie kobieta ma nadzieję, że partner jej się oświadczy po wielu latach bycia razem. Po drugiej stronie mamy emerytowanego żołnierza Radka, który wraca na rodzinną wieś, żeby przejąć gospodarstwo. Jego rodzice stawiają mu jednak warunek, którym jest wzięcie ślubu. Chce, żeby w realizacji jego planu pomogła mu przyjaciółka z dzieciństwa Zosia.
Książka naprawdę wciąga, chcemy wiedzieć, co będzie się działo z bohaterami i czekamy na to z ekscytacją. Nie ma momentów nudy, akcja jest konkretna i skupia się na refleksjach i czynach naszych postaci. Pojawiały się też momenty komediowe, które sprawiły, że nie mogłam powstrzymać śmiechu w trakcie lektury.
Został również zastosowany bardzo ciekawy zabieg, jakim jest dialog autorki w formie narratora z naszą główną bohaterką. Może to nieco wybijać z lektury, ale jest bardzo ciekawe z perspektywy pisarskiej. Możemy “na żywo” zobaczyć interakcję twórcy ze swoim dziełem. Nigdy wcześniej się z tym nie spotkałam.
Sylwetki naszych postaci były bardzo wyraźnie zarysowane. Zapałałam największą sympatią do Adrianny i Zosi. Mam wrażenie, że kobiety w tej książce (poza szefową Ady) były szczere w uczuciach i dążyły do szczęścia. Podobało mi się trzeźwe i racjonalne podejście do życia głównej bohaterki. Gorzej jednak prezentują się mężczyźni. Radek zdołał odkupić swoje winy, w dużej mierze dzięki zbliżeniu się do Adrianny. Początkowo bardzo nie podobało mi się, w jaki sposób traktował Zosię. Jego ojciec miał rację mówiąc, że powinien nauczyć się szanować ludzi i myślę, że to się udało. Polubiłam bardzo rodziców mężczyzny, mimo że ultimatum odnośnie jego ślubu wydawało mi się na początku przesadzone. Ale uważam, że Radomir zrozumiał swoją lekcję. Inaczej było z Patrykiem, poziom toksyczności tego osobnika przekroczył wszystkie możliwe normy. Zosia zdecydowanie zasługiwała na kogoś lepszego, choć miałam lekką nadzieję, że na końcu utworzą się dwie pary. Najbardziej było mi żal właśnie jej, liczę na to, że znajdzie swoje szczęście w kolejnych częściach.
To naprawdę bardzo przyjemna komedia romantyczna. Jeśli chcecie się oderwać, przeżywać emocje i przenieść się myślami w wiejskie klimaty, to tytuł ten jest zdecydowanie dla Was. Sama jestem ogromnie ciekawa kolejnego tomu.
Współpraca barterowa z wydawnictwem Litera Inventa